Przed majówkowo

kwietnia 27, 2014

Dzisiejszy dzień mnie wykończył, jestem wypompowana, ba zjebana jak koń po westernie, moje dziecko dziś zrobiło mi jesień średniowiecza, przeszła samą siebie, a ja razem z nią. Żyje tym, że w poniedziałek kiedy zawitamy na wsi na ładujemy akumulatorki wszyscy bez wyjątku, a Lulcia wybiega się za wszystkie czasy i spożytkuje swój nadmiar energii. Walizki dopięte na ostatni guzik, lista na lodówce wisi do odhaczenia co jeszcze, sunia zabezpieczona podwójnie przed kleszczami szczepionką i kroplami bo w ub. roku z majówki przywiozła babeszję, mam nadzieję, że w tym roku, żadne kleszczysko się jej nie czepi, proszę Was trzymajcie kciuki za to. W podróż udajemy się ja z Lulcią pociągiem, a długo będziemy podróżować dwie przesiadki do pokonania 220 km i ponad 4 godziny w podróży, pierwszy raz mam nadzieję, że pociąg ją zahipnotyzuje. Tak więc trzymajcie kciuki za słoneczną pogodę, za naładowanie bateryjek i za to by wszystko poszło tak jak ma pójść. Wracamy w next week :)

Szczypta o Mnie

Może Cię zainteresować również

9 komentarze

  1. Poważna wyprawa! Trzymam kciuki za podróż i za pogodę. Odpoczywajcie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam kciuki by żadne kleszczysko się nie przyplatala, by podróż minęła miło i bezproblemowo. Niech czas na wsi dla was się zatrzyma. Miłego wypoczynku :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam nadzieję, że podróż Wam minęła spokojnie i że pogoda dopisze i wypoczniecie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zazdroszczę:) i życzę udanego wypoczynku.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam nadzieję, że podróż minęła spokojnie, a teraz to błogo i sielsko wypoczywacie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. To powodzenia! Obyście wrócili wypoczęci! ;)

    OdpowiedzUsuń

Skoro już do mnie zawitałeś, miło będzie jak zostawisz ślad po sobie.
Chętnie poznam Twoją opinię.

Flickr Images