wtorek, 23 maja 2017

Dziś są Twoje urodziny

Dziś są Twoje urodziny, Twoje czyli moje.


Tak tak kochani dziś na licznik wskoczą mi 34 wiosenki i ani troszkę nie czuję się staro. Czuję się w pełni szczęśliwa, spełniona i usatysfakcjonowana. Jestem w takim punkcie swojego życia, że wszystko co sobie założyłam osiągnęłam. Posiadam cudownego kochającego męża, o takim o jakim zawsze marzyłam, mojego księcia z bajki, przystojny, szarmancki. W komplecie z mężem otrzymałam od życia dwie rozbrykane, pełne energii córeczki. Kochającą mamę, tatę, zdrowie moje osobiste i mojej rodziny. Wymarzony, wyśniony dom z własnym ogrodem. Pracę choć tą po cichu Wam zdradzę chciałabym zmienić na lepszą, ale spokojnie pracuję już nad tym, więc zaciskajcie kciuki za powodzenie w szukaniu tej idealnej. Moje hobby dzięki, któremu odkryłam na nowo swoją kobiecość. Prawdziwych przyjaciół, na których zawsze mogę liczyć, do tego zacne grono znajomych, z którymi dobrze i miło spędzam czas moją kochaną sunię.
 I Was moi mili, drodzy czytelnicy.

Czego chcieć więcej. 



Kocham Cię życie !



Pozdrawiam Szczypta o Mnie  

czwartek, 18 maja 2017

26 miesięczna Nusia

Nasza Nusia skończyła 26 miesiąc swojego życia (24 miesiąc korygowany) 17.03.2015-17.05.2017


  • waga 10 kg
  • wzrosty 79 cm
  • ubranka nosimy w rozmiarze 86 cm pojedyncze sztuki 92 cm
  • pieluszek wielorazowych używamy na spanie, wpadek z posiusianiem się w ciągu dnia nie ma, to samo w żłobku od początku maja chodzi w żłobku bez pieluszki i jak do tej pory nie było żadnej wpadki
  • wciąż bywają nocki kiedy się budzi, ale zazwyczaj szybko zasypia
  • popsuło się nam zasypianie wieczorne mama musi przy niej być, a najlepiej by był jeszcze tata, jest krzyk, pisk, płacz, łzy i spanie to zło konieczne, usypianie trwa ok godziny czasu


Umiejętności 26 miesiąca


  • podejmuje samodzielne próby ubierania i rozbierania się póki co lepiej jej idzie rozbieranie z ubieraniem jest ciężko
  • zakłada sama buty i chce być Zosia samosia spróbuj jej pomóc
  • pojawiły się nowe słówka baba-bąk, pupa-kupa i pupa, ula-mała okrągła piłeczka
  • polubiła książeczki co raz chętniej się za nie łapie
  • mała z niej osa chce by wszystko było po jej myśli, a jeśli się sprzeciwisz, krzyk, płacz, wrzask, lament jest tak głośny, ze słychać ją na sąsiedniej ulicy
  • papuguje wszystko po starszej siostrze Lulcia tańcz, Nusia też, Lulcia robi fikołki Nusia też
  • po za papugowaniem chce być jak najbliżej starszej siostry i robić to co ona, tak więc na potęgę wyrywa Lulci zabawki, kredki bo musi mieć tą samą co ona
  • gdy coś zbroi jest bardzo oporna do przepraszania nie zarejestrowałam jeszcze sytuacji kiedy Nusia przeprosiła za swoje zachowanie, obraża się i idzie sobie w siną dal
  • co raz ładniej się bawi razem ze swoją starszą siostrą wozi lalki w wózku, chodzi na wspólne przyjęcia, gotuje pyszności, koloruje, maluje, chętnie przyjmuje wszystkie pomysły starszej siostry
  • na dworze w końcu ciepło tak więc przebywanie na podwórku to najlepsza forma spędzania wolnego czasu wspólne klepanie babek z piasku, skakanie na trampolinie, ...
  • jest bardzo towarzyska kiedy odwiedzają nas goście czas najlepiej spędza przy stole zajadając ciasto i przysłuchując się rozmową


W swoim 26 miesiącu życia byłam


  • na wycieczce w Besiekierach


Pozdrawiam Szczypta o Mnie  

środa, 10 maja 2017

W maju jak w gaju

Maj to piąty miesiąc roku, przez wielu uznawany za najpiękniejszy miesiąc roku.



Przyroda budzi się do życia. Zaczynają kwitnąć kasztany, kwiaty, drzewa się zielenią, ptaki śpiewają, pogoda sprzyja spacerom i grillowaniu, majowe promyki słońca chętnie zaglądają do okna i rozpalają nasze zziębnięte policzki po zimie.

Ale w tym roku maj płata nam figle. 


Po raz pierwszy odkąd sięgam pamięcią kasztany na matury u mnie nie zakwitły. Spacery tylko z musu, bo chłodna, wietrzna i deszczowa pogoda nie zachęca. Do tego w domu piec powinien być dawno wyłączony, a on wciąż woła o więcej ekogroszku ( a w sklepach uwierzcie bądź nie ale są trudności z jego kupnem ) by móc ogrzać nasze 4 ściany. Mimo, że dzień dłuższy to przygnębiająca aura nie zachęca do wspólnego grillowania, a jedynie do siedzenia pod ciepłym kocem z kubkiem herbaty.

Maj uwielbiam. To miesiąc moich urodzin zawsze gdy się pojawiał uśmiech wskakiwał na moją twarz, bo w końcu można było wyskoczyć w krótkim rękawku, zjeść lody i biegać do wieczora po dworze. A dziś maj wpędza mnie w co raz większą depresję. Na poranną pogodę ze szronem na trawie i oknach nie mam ochoty i siły już patrzeć. Na wciąganie codziennie na siebie grubego sweterka, spodni, kozaków i zimowej kurtki z szalikiem i rękawiczkami mam już serdecznie dość.

Ja się do cholery pytam gdzie, się podziewa wiosna, gdzie się podziało ciepłe wiosenne słońce, kto do u licha je zabrał !!!!



wtorek, 25 kwietnia 2017

A co pod kubek

Kawka czarna, biała, herbatka czarna z cytrynką, a może zielona ? 


Ja zdecydowanie wybieram kawkę z mlekiem.

A Ty ?

A do kawki albo herbatki. Nie, nie nie proponuję Ci ciasteczka, a piękne podkładki pod kubek :) autorstwa mojego :))) a co :)))








Pozdrawiam Szczypta o Mnie  

wtorek, 18 kwietnia 2017

25 miesięczna Nusia

Nasza Nusia skończyła 25 miesiąc swojego życia (23 miesiąc korygowany) 17.03.2015-17.04.2017


  • waga 10 kg
  • wzrosty 79 cm
  • ubranka nosimy w rozmiarze 80 cm i pomału wkraczam co raz częściej w rozmiar 86 cm
  • pieluchujemy się wielorazówkami, których używamy tylko na wyjście i do spania, w ciągu dnia Nusia od 2 tygodni woła na nocniczek
  • przesypiamy nocki :)))
  • na powierzchni pojawiły się dwa nowe zębole dolne piątki, w związku z ich wyżynaniem była marudna

Umiejętności 25 miesiąca

  • do perfekcji opanowała język "migowy" forma komunikacji na wysokim poziomie wszystko dosłownie wszystko co chce powiedzieć doskonale pokaże, a najlepiej pokazuje siusiu, a wszystko zaczęło się od spaceru z naszą sunią, mówię, że wracamy sunia siusiu zrobiła i wtedy Nusia z jednej rączki zrobiła miseczkę, a drugą rączką z góry, która wędruje do miseczki rączki z dźwiękiem psii powiedziała, że sunia zrobiła siusiu i tera ktokolwiek powie, ze idzie siusiu Nusia pokazuje
  • pojawiły się nowe pojedyncze słówka ba- bąk, psii-siusiu pa-patrz tatu-tatuś mamu-mamusia
  • potrafi wskazać wszystkie części ciała
  • potrafi naśladować zwierzątka 
  • jest wielkim żarłokiem i mam wrażenie, że mogłaby jeść cały czas
  • podejmuje próby samodzielnego ubierania z rozbieraniem szczególnie ściąganiem spodni idzie jej najlepiej
  • mimo, że z Nusi jest drobinka to siły ma co dwie Nusie doskonale przesuwa trzy razy większe krzesła od siebie po to by mieć wgląd w te sfery gdzie wzrok nie sięga, szczególnie lubi je dostawiać do kuchennego blatu
  • z Nusi to mała czyścioszka łapie za mopa i energicznymi ruchami zmywa podłogę, do tego ścierka też nie jest jej opca i doskonale wytrze stół po posiłku
  • mimo, że lubi biegać to najlepiej jest na rękach mamy
  • potrafi zbudować wieżę z klocków
  • doskonale jej wychodzi warsztat plastyczny na święta czynnie brała udział w malowaniu jajeczek

W swoim 25 miesiącu życia byłam

  • na wizycie kontrolnej u okulisty
  • na wizycie kontrolnej u laryngologa
  • w kościele ze święconką
  • na Świętach u babci i cioci

Wizyty kontrolne bez zastrzeżeń :)


Pozdrawiam Szczypta o Mnie  

czwartek, 13 kwietnia 2017

Niedziela z Arlekinem

Kino czy teatr ? 


Ja lubię i kino i teatr, ale moja starsza córka zdecydowanie woli  (na ten moment) teatr. 


W związku z tym, że lubi teatr jednym z moich noworocznych postanowień były częstsze wizyty w teatrze idąc za ciosem, wybraliśmy się (a w sumie był to dzień taty z córcią) do teatru.

Teatr Arlekin im. Henryka Ryla w Łodzi. To właśnie Henryk Ryl był założycielem teatru lalek Arlekin co miało miejsc 13 lipca 1948 roku. Pierwszą siedzibą teatru był budynek przy ul. Piotrkowskiej 150, a pierwszą sztuką jaka została wystawiona w teatrze była 
"Dwa Michały i świat cały" autorstwa Henryka Ryla.  
1 styczna 1950 roku teatr został upaństwowiony. W tym samy roku teatr zmienił swoją siedzibę, przeniósł się na ul. Wólczańska 5 pod tym adresem funkcjonuje po dzień dzisiejszy. Teatr Arlekin prócz spektaklów dla najmłodszych w swoim repertuarze proponuje sztuki dla dorosłych.

Teatr Arlekin wychodzi na przeciw swoim najmłodszym widzą i w jedną niedzielę miesiąca organizuje Niedziele z Arlekinem. Po za sztuką jest zwiedzanie teatru od kuchni, a raczej od zaplecza. 

Na taką własnie niedzielę się wybraliśmy. Sztukę jaką miała Lulcia przyjemność oglądać to: "Tajemnica Wesołego Miasteczka" w reżyserii Zbigniewa Poprawskiego 
"Dwa wesołe Misie Ptysie przeżyją wiele niezwykłych przygód, poznają wielu nowych przyjaciół, a Wesołe Miasteczko odkryje przed nimi swoje tajemnice. Bajkowy, barwny i wesoły spektakl realizowany jest w rzadkiej technice pacynek" źródło





Sztuka bardzo się podobała Lulci, a zwiedzanie teatru jeszcze bardziej. Dzieci wraz z rodzicami mieli przyjemność wejść na scenę i poczuć się jak prawdziwi aktorzy. Mogli dotknąć, założyć i zmienić się  w jakąkolwiek postać dzięki szerokiemu wachlarzowi masek. Aktorzy opowiedzieli o lalkach, przedstawili je najmłodszym widzom i wprowadzili w tajniki codziennej pracy. Można było cykać zdjęcia i naprawdę cudownie się bawić w niedzielne popołudnie. 


Gorąco Wam polecam Niedzielę z Arlekinem to będzie cudownie spędzona niedziela bliżej sztuki.


A Wy wolicie kino czy teatr ?


Chodzicie do teatry z Waszymi dzieciaczkami ?


Jakie wrażenia ?



Pozdrawiam Szczypta o Mnie  

wtorek, 4 kwietnia 2017

Babeszjoza u czworonoga

Dziś temat poświęcę bardzo ważnej sprawie dotyczącej choroby przenoszonej przez kleszcze u psów. 


W związku z tym, że na dworze robi się coraz cieplej, te niemiłe, nieznośne i znienawidzone stworzonka wychodzą na powierzchnię. Bo ich wzmożona aktywność sezonowa przypada na wczesną wiosnę i jesień oraz lato. W Polsce regiony północny, północno-wschodni, i wschodni odznaczają się bardzo dużą ilością występowania kleszczy przenoszących babeszjozę. Kryją się wszędzie w trawie, w lesie, w zaroślach, w ogrodzie, w parkach, czy na łące, a nasi czworonożni milusińscy jako, że stworzeni są do biegania to na spotkanie z kleszczem są bardzo narażeni.


I mimo, że chronisz swojego psa obrożą, czy kroplami przeciwko kleszczom, pamiętaj nie daje to 100% gwarancji, że Twój czworonożny przyjaciel nie przyniesie ze spaceru nie proszonego gościa.

Tak było u nas i to kochani niestety po raz drugi. Mimo wysokiej ochrony (używamy obroży Foresto) nasza sunia po raz drugi zetknęła się z babeszjozą.

A jakie sygnały u psa mogą świadczyć o babeszjozie:


  • apatyczność - zwierzak nie cieszy się z rzeczy, które do tej pory sprawiały mu radość
  • brak apetytu nie chce jeść dosłownie niczego podobnie rzecz wygląda z piciem nie chce pić
  • wysoka gorączka dochodząca do 40-41 stopni (choć nie zawsze w naszym drugim przypadku gorączka nie występowała)
  • wymioty
  • biegunka z domieszką krwi
  • bladość błon śluzowych jamy ustnej
  • problemy z oddawaniem moczu, mocz o brązowym zabarwieniu (krwiomocz)
  • niewydolność oddechowa (pies oddycha przez pysk mimo, że nie biegał i nie jest zmęczony)
  • niewydolność krążeniowa
  • suchy nos

Jeśli zauważysz te objawy u swojego psa, u którego znalazłaś kleszcze to natychmiast jedź do lekarza, nie zwlekaj czas w tej chorobie jest bardzo ważny.  


Nawet jeśli kleszcza nie znalazłaś to do weterynarza trzeba się zgłosić by ewentualnie wykluczyć babeszję. Nawet jeśli nie znalazłaś kleszcza u swojego psa, pamiętaj kleszcz mógł być tak opity krwią, że najzwyczajniej w świecie odpadł. Napity kleszcz mógł wypaść na dywan czy podłogę w Twoim domu i mogę Cię zaskoczyć, że jeśli nie widziałaś napitego kleszcza możesz sobie nie zdawać sprawy jak wygląda. A wyglądem przypomina ziarno grochu.




Dlaczego czas jest tu tak ważny. Otóż to babeszjoza jest chorobą o bardzo gwałtownym przebiegu i jeśli zbyt długo będziemy zwlekać może doprowadzić do śmierci zwierzaka lub bardzo ciężkiego uszkodzenia organizmu. 

Kleszcz przyssany do zwierzęcia wprowadza do jego krwiobiegu chorobotwórcze pierwotniaki babeszjozy, które atakują erytrocyty (krwinki czerwone). Pierwotniaki Babesia canis przenikają do wnętrza zaatakowanej komórki, gdzie ma miejsce ich gwałtowne rozmnażanie. W efekcie dochodzi do rozerwania krwinki i pasożyt atakuje kolejne erytrocyty. W wyniku tego procesu dochodzi do reakcji łańcuchowej, która prowadzi do zniszczenia znacznej części krwinek czerwonych i tym samym do anemii. Dochodzi do znacznego uszkodzenia narządów wewnętrznych, w szczególności nerek i wątroby. źródło


Leczenie babeszjozy to podanie jedynego dostępnego lekarstwa na rynku Imizol. 


I tu znów czas gra rolę im szybciej podany tym większe prawdopodobieństwo, że lek zadziała i zatrzyma rozwój choroby. Po za Imizolem zwierzak otrzyma antybiotyk, lek przeciwbólowy i odpowiedni lek na to co w orgniźmie zdążyła zdziałać Babeszja w naszym przypadku lek na wątrobę. Kiedy lek został zaaplikowany nie pozostaje nam nic innego jak czekać. W ciągu 24 godzin powinna być znaczna poprawa w zachowaniu i usposobieniu zwierzaka. Powinien samodzielnie podjąć jedzenie, picie i być bardziej aktywny. Jeśli tak się nie zadzieję koniecznie zgłoś się do weterynarza będzie wtedy potrzeba podania kroplówki ( u nas tym razem obyło się bez kroplówki, nasza sunia wieczorem kiedy został jej podany imizol zaczęła jeść). Przy leczeniu babeszjozy ważnym elementem jest metryka naszego pupila. Im pies młodszy tym większe szanse na wyjście z choroby.


Profilaktyka jak zabezpieczyć naszego czworonoga.


Imizol jest lekiem o przedłużonym działaniu, działa 3 tygodnie. Po tym czasie trzeba zwierzakowi zapewnić odpowiednią ochronę, ale pamiętajmy żadna ochrona nie jest 100%. Na rynku jest szereg dostępnych różnych środków krople, obroże i nowość tabletki. Wybierzcie środek najwyższej klasy nie oszczędzajcie na tym. My używamy obroży Foresto firmy Bayer, która ma bardzo dużą skuteczność, chroniła nas doskonale przez 3 lata aż do feralnego marca kiedy sunia drugi raz zmierzyć się musiała. Obroża dobierana jest do wagi zwierzaka i okres działania ma do 7-8 mc koszt ok 100 zł
Nowością na rynku są tabletki Bravecto. Tabletkę podaję się 1 dostosowaną do masy ciała, która działa 3 mc, koszt tabletki to 100 zł.  Bravecto posiada w swoim składzie zupełnie nową substancję czynną fluralaner, który jest jednocześnie silnym akcydentem jak i insektycydem.
Najlepsze rozwiązanie to podwójna ochrona Bravecto od wewnątrz i Foresto od zewnątrz.


A Wy mieliście do czynienia z Beszją ?



Pozdrawiam Szczypta o Mnie