Baśniowe Sady Klemensa

sierpnia 03, 2018

Połowa wakacji za nami, część z Was jest przed urlopem tak jak my, a część już po. Mimo wszystko jeśli jesteście po urlopie warto wykorzystać te piękne słoneczne dni, a szczególnie weekendy kiedy to większość z nas ma wolne i wyruszyć na przeczesanie nieodkrytych zakątków naszej pięknej Polski.

Czasem wystarczy rozejrzeć się po najbliższej okolicy i sprawdzić na lokalnych forach internetowych co polecają inni rodzice z dziećmi. Bo często atrakcje i ciekawe miejsc dla nas i naszych dzieci kryją się tuż za rogiem.

Tak było z naszą wizytą w Baśniowych Sadach Klemensach które to znajdują się w dobrej lokalizacji zarówno dla tych co z Warszawy jak i z Łodzi, leżą bowiem w okolicach Rawy Mazowieckiej.

Baśniowe Sady Klemensa to rodzinny Park Rozrywki o powierzchni ok  5 ha z licznymi atrakcjami dla najmłodszych. Ogromnym plusem Sadów jest zakup biletu, który obejmuje wszystkie atrakcje w cenie.  Na wszystkich odwiedzających zaraz po przekroczeniu bram wejścia czekają skrzynki wypełnione po brzegi jabłkami, częstować się można i jeść do woli. My mieliśmy to szczęście i podczas naszej wizyty u Klemensa trafiliśmy na 1 urodziny. Z tej okazji były dodatkowe atrakcje jak zaplatanie warkoczyków, malowanie buziek i klemensowy tort pyszne chrupiące babeczki z jabłkami, konfetti i głośne odśpiewanie STO LAT.



Tuż przy wejściu znajduje się Bistro Antonówka, w którym to możemy ugasić pragnienie bądź nakarmić zgłodniałe brzuchy. A gdy już się posilimy to nie pozostaje nam nic innego by wsiąść do pociągu. Chyba nie skłamię jeśli stwierdzę, że jest to najlepsza atrakcja dla dzieciaków, z tej perspektywy zwiedzanie sadów to czysta przyjemność wiem bo sama miałam okazję jechać z młodszą córcią. A pociąg uwierzcie mi jest wyjątkowy.


Najedzeni, ale z lekka zmęczeni podróżą pociągiem do przyrody i wsześniejszymi szaleństwami na dmuchańcach czas na zasłużony relaks w tężni solankowo-jodowej. Cudowne miejsce by odpocząć, nabrać sił na dalsze wojaże po sadach, a przede wszystkim znajdziemy tu wytchnienie od upałów.






Na dalszą część zwiedzania sadów musisz jako punkt obowiązkowy przebrnąć przez brzozowy labirynt i dotrzeć do klemensowej zjeżdżalni, która jak dla mnie atrakcja dla dzieci zbyt wysokiego ryzyka. Po pierwsze wykonana jest z metalowego toru, który w takie upały może nawet poparzyć. Każdy kto zjeżdża otrzymuje kask i nakolaniki wraz z łokietnikami i drewniany wózek z kołami. Ja podziękowałam nie zjechałam widząc ludzi, którzy się wywracali na pierwszym zakręcie. Mój mąż zjechał dwa razy z dwoma dziewczynkami i sam powiedział, że był to hardcore.



Po zjeżdżalni odwiedziliśmy strachowisko, które wbrew pozorom nie było, aż tak strasznie. Naszą ostatnią atrakcją był leśny tor przeszkód co bardzo przypadło dziewczynką, młodsza tor przeszkód pokonała z małą pomocą taty, starsza poradziła sobie sama doskonale.







Plusem Sadów jest ogólna dostępność leżaków, na których rodzic może przycupnąć i obserwować swoją pociechę. Uznanie naszych dziewczynek zdobyły gorące piaski, na których poczuły się jak nad morzem.  W Baśniowych Sadach Klemensach odbywają się liczne warsztaty dla dzieci, my nie skorzystaliśmy, jest również scena,  trampoliny, miejsce gdzie zjesz pysznego grilla i odpoczniesz w cieniu drzew na hamaku.





Rozczarowana byłam tym, że wybierając się na stronie internetowej przeczytałam o tym, że otwarte będą nowe atrakcje jak tęczowa kraina i park linowy, niestety będąc na miejscu okazało się, że otwarcie zostało przesunięte. dziś wiem, ze planowane jest we wrześniu, szkoda, że nie były zaktualizowane informacje na stronie.


Pozdrawiam Szczypta o Mnie 

Może Cię zainteresować również

2 komentarze

  1. Ale fajne miejsce, przypadlo by mi do gustu I dzieciom pewnie tez :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajne miejsce, mój najmłodszy byłby wniebowziety! Jednak starsi chyba by się tam zanudzili.

    OdpowiedzUsuń

Skoro już do mnie zawitałeś, miło będzie jak zostawisz ślad po sobie.
Chętnie poznam Twoją opinię.

Flickr Images