wtorek, 31 marca 2015

Calineczka

17 marca 2015 roku o godzinie 11:30 
na świecie pojawiła się nasza maleńka Calineczka, 
urodziła się 8 tygodni przed terminem 
z 1680 gr miłości i 41 cm szczęścia.
Dziś skończyła całe 2 tygodnie.
Jest śliczna, ale aktualnie przebywa w szpitalu, 
wszyscy cierpliwie czekamy kiedy nabierze sił
by móc być razem z nami.

Szczypta o Mnie

piątek, 13 marca 2015

32 tydzień - buzia dzidziusia nabrała kształtów, jest okrąglejsza

Stan Szczypty na 32 tydzień ciąży:

  • waga 78 kg
  • długość maluszka ok 28 cm, a z wyprostowanymi nóżkami nawet 40-45 cm
  • waga maluszka ok. 1,8 kg 
  • przed nami ostatnie 8 tygodni
  • zgagi brak :)))
  • problemy z zaśnięciem chodzę spać o północy, a zasypiam po 1-1,5 wałkowania, dzięki, że mogę rano to odespać
  • lody obowiązkowe w moim menu
  • w tej chwili stuknęła mi waga +18kg tyle ile przytyłam podczas całej ciąży z Lulcią, a tu jeszcze 8 tygodni 
  • nadal obecne skurcze przepowiadające głównie gdy raptownie zmieniam pozycję
Szczypta o Mnie

środa, 11 marca 2015

Aktywne 9 miesięcy

Od dwóch tygodni uczęszczam na zajęcia do klubu fitness Aktywne 9 miesięcy. Są to specjalnie przygotowanie zajęcia dla kobiet w ciąży. Wcześniej chciałam uczestniczyć w takich zajęciach, ale po pierwsze nie otrzymałam pozwolenia od mojego gina, a po drugie powiem Wam szczerze, że pamiętam kiedy byłam w pierwszej ciąży od takich form zajęć w klubach fitness, aż się roił. Teraz sytuacja wygląda mało zachęcająco. W swojej okolicy mam duże dwa kluby sławne na całe miasto, zajęć brak, i dwa mniejsze, w których też na próżno szukać takiej formy ćwiczeń. Znalazłam je dopiero w klubie fitness Rytm, kawałek jazdy komunikacją ode mnie z domu, no ale czego się nie robi by pięknie wyglądać :) Zajęcia odbywają się dwa razy w tygodniu, ja wybrałam jeden dzień w tygodniu wtorek.

A co możemy przeczytać o samych ćwiczeniach na stronie kluby:

"Ruch w życiu kobiety ważny jest w każdym wieku i na każdym etapie jej życia, w tym także w okresie ciąży i połogu.
Z nielicznych przeprowadzonych w Polsce badań wynika, że zainteresowanie kobiet przygotowaniem się do wysiłku porodowego jest niewielkie. Tylko co piąta kobieta w ciąży jest aktywna fizycznie. Dla porównania w Stanach Zjednoczonych prawie 50% ciężarnych systematycznie uprawia jakąś formę ruchu.
Wiadomo już od dawna, że kobieta ciężarna nie powinna jeść za dwoje oraz że umiarkowana i zaprogramowana aktywność fizyczna w okresie ciąży przynosi udowodnione korzyści zarówno dla matki, dziecka jak i samego przebiegu porodu. Warto zatem zachęcać kobiety, aby ćwiczyły regularnie. Zmiany pod wpływem ćwiczeń fizycznych dotyczą głównie poprawy funkcjonowania układu krążenia i układu oddechowego.
Kobieta dzięki temu lepiej toleruje wysiłek w ciąży i podczas samego porodu. Poprawa przemiany materii powoduje niższy przyrost masy ciała i co za tym idzie, rzadsze występowanie otyłości, rozstępów skóry i żylaków kończyn dolnych. Ćwiczenia fizyczne wywierają również pozytywny wpływ na psychikę kobiety. Zmniejszają lęk przed porodem i często pozwalają zrezygnować z farmakologicznego znieczulenia. Kobiety wykazują też większą gotowość do współpracy z lekarzem lub położną.
Stwierdzono, że noworodki których matki ćwiczyły w okresie ciąży, osiągają wyższą punktację wg. skali Apgar w stosunku do noworodków kobiet niećwiczących. Zaobserwowano również znacznie niższe wskaźniki zachorowalności i umieralności okołoporodowej noworodków urodzonych przez matki, które regularnie ćwiczyły. Według licznych autorów u kobiet ciężarnych uczęszczających systematycznie na gimnastykę wyższy jest odsetek ciąż o prawidłowym przebiegu. U kobiet ćwiczących rzadziej występują takie stany patologiczne jak poród przedwczesny, przenoszenie ciąży, nieprawidłowe ułożenie płodu ,otyłość. Dodatkowo w czasie ćwiczeń fizycznych o niskiej intensywności zwiększa się przepływ krwi przez macicę i łożysko co pozytywnie wpływa na rozwój płodu i przebieg ciąży.
Istnieją liczne doniesienia wskazujące, że kobiety ćwiczące przechodzą szybciej przez poszczególne etapy porodu, szybciej postępuje u nich także rozwieranie szyjki macicy oraz odczuwają mniejszą bolesność skurczów partych. Czas hospitalizacji poporodowej jest krótszy, a wskaźnik umieralności okołoporodowej matek trzykrotnie niższy niż w całej populacji rodzących .Również w okresie połogu widoczny jest pozytywny wpływ wysiłku fizycznego podczas ciąży. Kobiety, które ćwiczyły w tym okresie szybciej odzyskują sprawność fizyczną i równowagę psychiczną. Ponadto w następstwie lepszego ukrwienia gruczołów piersiowych laktacja występuje u nich wcześniej i dłużej się utrzymuje w porównaniu z kobietami niećwiczącymi.
U zdrowej kobiety w ciąży fizjologicznej nie ma przeciwwskazań do wykonywania ćwiczeń fizycznych o niskiej intensywności.
Przeciwwskazaniami do stosowania ćwiczeń fizycznych są :
- krwawienia w ciąży
- nadciśnienie
- cukrzyca
- niedokrwistość ciężarnych dużego stopnia
- zapalenie nerek w ciąży
- infekcje

W ciągu ostatnich lat wskazówki dotyczące aktywności kobiet ciężarnych ulegały licznym zmianom. Obecnie powszechnie obowiązuje ogólne zalecenie z 1994 roku wydane przez American College of Obstetricians and Gynecologists (Amerykańskie Kolegium Położników i Ginekologów):
" w celu utrzymania sprawności układu krążenia, oddechowego i mięśniowego większość kobiet może uprawiać ćwiczenia w umiarkowany sposób przez cały okres ciąży i w okresie poporodowym".

ACOG zaleca również stosowanie się do zbioru poniższych wytycznych:
1. W czasie ćwiczeń i po wysiłku należy przyjmować płyny w odpowiedniej ilości aby zapobiec odwodnieniu.
2. Strój do ćwiczeń powinien być przewiewny co chroni przed przegrzaniem
3. Przeciwwskazaniem jest uprawianie ćwiczeń w czasie chorób przebiegających z gorączką.
4. ćwiczące kobiety w ciąży powinny stosować dietę bogatą w węglowodany złożone co zwiększa wykorzystanie glikogenu mięśniowego.

Obecnie kobieta oczekująca dziecka może poćwiczyć w Szkole Rodzenia. Najczęściej jednak do takich miejsc uczęszczają kobiety będące w zaawansowanej ciąży. Ćwiczenia ogólnorozwojowe są tam traktowane marginalnie. Dominuję natomiast relaks i ćwiczenia oddechowe.
Specjalnie dla przyszłych mam chcących aktywnie przygotować się do porodu został stworzony i opracowany program "Aktywne 9 Miesięcy". Program ten powstał w 2001 roku i obejmuje ćwiczenia ogólnorozwojowe z elementami PILATES, YOGI i BODY BALL korygujące postawę i naukę prawidłowego zachowania się w czynnościach życia codziennego, uelastyczniające mięśnie dna miednicy oraz ćwiczenia oddechowe: trening relaksacyjny . Poza tym ramach programu będą odbywały się wykłady otwarte bezpłatne prowadzone przez zaproszonych gości na temat żywienia w okresie ciąży i karmienia, fizjologii ciąży i porodu oraz pielęgnacji noworodka.
Doświadczony instruktor Fitness Klubu Rytm Marta Targowska została przygotowana do prowadzenia zajęć dla kobiet w ciąży przez twórcę programu Katarzynę Sempolską instruktora fitness z wieloletnim stażem, doktoranta Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie, propagatora ćwiczeń fizycznych w okresie ciąży i połogu, a jednocześnie mamy kilkumiesięcznego Juliana. Ponadto Marta ukończyła kurs nt. metod opieki nad kobietami w ciąży prowadzony przez znaną warszawską "Fundację Rodzić po Ludzku".
Mając na uwadze fakt, iż zajęcia z kobietami ciężarnymi zaliczane są do grupy zwiększonego ryzyka nieodzowne jest zaświadczenie od lekarza prowadzącego o prawidłowym przebiegu ciąży.
Ponieważ grupy są często bardzo zróżnicowane np. pod względem poziomu wydolności czy stanu zdrowia, trening rekreacyjny jest prowadzony jak najbardziej indywidualnie, w małych 8-14 osobowych grupach w kameralnej atmosferze , doskonale wyposażonej sali turkusowej."

A jak to wygląda w praktyce. Zajęcia rozpoczynają się od rozgrzewki polegającej na marszu z odpowiednimi krokami mambo, step up, z dołączeniem rąk. Po rozgrzewce przechodzimy do ćwiczeń na dużych piłkach. A na sam koniec część relaksacyjna z oddychaniem przeponowym, wszystko odbywa się na macie w rytm cichej muzyki. Zajęcia trwają godzinkę.

Klub fitness prowadzi również bardzo ciekawe zajęcia Aktywna Mama, które odbywają się też w tym samym czasie co Aktywne 9 miesięcy. Na zajęcia przychodzą mamy z dzieciaczkami. Z pewnością wybiorę się na te zajęcia z maluszkiem :)

P.S. Zapraszam Was do klikania w ikonkę test me to, gdzie miałam przyjemność z Lulcią testować klocki Lego Duplo i podzielić się swoją opinią o testach :) A nie ukrywam, że każdy klik daje nam dodatkowe punkt w rankingu testujących :)

Szczypta o Mnie

poniedziałek, 9 marca 2015

Dzień kobiet

Dzień kobiet! Dzień kobiet!
Niech każdy się dowie,
że dzisiaj święto dziewczynek!
Uśmiechy są dla nich
zabawa i taniec.
Piosenka z radia popłynie.

Był wczoraj. A my świętowaliśmy w sobotę. 
Mój najcudowniejszy mąż zrobił mi piękną niespodziankę. Otóż to w sobotę zabrał mnie do teatru na sztukę nie byle jaką bo na Klimakterium i już. Musical, któremu z roku na rok przybywa mu fanów i wciąż są tacy, którzy czekają, aż spektakl zawita do ich miasta. 

"Bohaterkami musicalu są cztery kobiety w wieku "menopauzalnym". Wszystkie mają problemy, z którymi muszą się uporać. Pragniemy pokazać, że klimakterium jest wpisane w życie kobiety - mają je bohaterki występujące na scenie, ale także kobiety siedzące na widowni - miały, mają albo będą je miały. Jest to czas dla kobiety trudny, co wcale nie znaczy, ze beznadziejny. Ważna jest świadomość wspólnoty pewnych doświadczeń - kobiety siedzące na widowni dowiadują się, że ich dolegliwości nie są czymś wyjątkowym. Mimo iż menopauza dotyczy wszystkich kobiet, jest to temat wstydliwy, a co za tym idzie - starannie pomijany."

Sztuka nie byle jaka bo z doborową aktorską obsadą, do tego z niesamowitą, pozytywną dawką humoru i mimo, że do klimakterium jeszcze trochę mi czasu pozostało, to sztuka pochłonęła mnie bez końca. I już dziś chcę iść na jego drugą część.

Po teatrze poszliśmy na "romantyczną kolację przy świecach". A tak serio taka namiastka tej kolacji po wylądowaliśmy w lokalu Pasta Go. Knajpka mała z dosłownie 4 stolikami, która głównie specjalizuje się w daniach serwowanych takeaway, a ich specjalnością są pasty z makaronu. Bardzo przejrzyste menu. Wchodzisz i od początku wiesz co masz robić by dobrze zamówić. Na początku wybierasz rozmiar swojego dania S, M, L, następnie jaki rodzaj makaronu, a do wyboru masz:
  • spaghetti
  • penne
  • farfalle
  • i makaron pełnoziarnisty
Gdy już to masz za sobą wybierasz pastę. W stałym menu masz 12 past i 1 pastę miesiąca (w marcu wędzony łosoś z kaparami). I tak mój mąż postawił na penne carbonare rozm L, a ja na makaron pełnoziarnisty z brokułami i suszonymi pomidorami rozm M. Makaron zjedliśmy na miejscu plastikowymi widelcami w naszych kubełkach takeaway. Lokal posiada ciekawą kartę napojów bo do wyboru masz takie napoje ciepłe po za herbatą, rumianek, szałwię, mięte, yerba mate coś z czym po raz pierwszy się spotkałam.
Było pysznie, zdrowo i tanio zapłaciliśmy 28 zł, a do tego brzuchy napełnione. Gorąco polecam !

I tak nam upłynął bez kwiatka 8 marca :)

Szczypta o Mnie

piątek, 6 marca 2015

31 tydzień - ciało dzidziusia jest już uformowane

Stan Szczypty na 31 tydzień ciąży:

  • waga 77 kg
  • długość maluszka ok 28 cm, a z wyprostowanymi nóżkami nawet 40-45 cm
  • waga maluszka ok. 1,6 kg 
  • przed nami ostatnie 9 tygodni
  • kupiłam Reni i dzięki Ci Panie daje radę zgaga już tak nie dokucza
  • po za Reni przyjmuję żelazo przepisane przez lekarza
  • za pozwoleniem lekarza brałam udział w zajęciach dla kobiet w ciąży, opowiem o tym bardziej szczegółowo w osobnym poście
  • dzidziuś czasem się tak poruszy, ułoży, wypnie a to stopę lub inna część ciała, że matkę boli jak cholera
  •  problemy ze spaniem
  • na brzuchu powyżej pępka pojawiła się ciemna charakterystyczna linia
  • wciąż trwają debaty imionowe dla chłopca jest Nikodem Stanisław, a dla dziewczynki wielka nie wiadoma
  • czytam, analizuje, zastanawiam się i co raz bardzie jestem przekonana za wejściem w pieluszki wielorazowe
Szczypta o Mnie

wtorek, 3 marca 2015

Zainspiruj mnie Mamo

W mijającą niedzielę miałyśmy przyjemność uczestniczyć z Lulcią w warsztatach Zainspiruj mnie Mamo. Mimo, że w sobotę matka spać poszła dość późno efekt, sobotniej posiadówy z przyjaciółmi, z łózka udało mi się ściągnąć zgodnie z muzyką dobiegającą z głośników mojego phonu czyli o 9:00.
Szybkie śniadanie, podkreślenie oka, ubieranie i fru do auta z Lulcią, tatko został w domu.
Warsztaty rozpoczynały się o godz 11 w Inspiro . Na początku kawka w miłym mamusiowym towarzystwie, zagryziona ciastem. A gdzie podziały się dzieci ? Dzieciaczki w tym czasie słuchały bajek z książki "Zwierzaki Pocieszaki" jeśli bajkie je nie interesowały mogły bawić się w sali obok układając klocki, rysując, bądź jak Lulcia uwiesić się maminej spódnicy. I tak też było moja córcia z początku jak to zawsze bywa musi nabrać odwagi do "obcych" ludzi i tak było tym razem. Uwiesiła się mojej spódnicy, ciągle wołając na kolanka, mając kwaśną minę i wypowiadając co chwilę słowa "do domu". Jednak matka na tyle zna swoją pierworodną, że zagryzła zęby i wzięła na przeczekanie. Opłaciło się :)
Następnym punktem programu było spotkanie z logopedą. Było to nasze trzecie indywidualne spotkanie z logopedą i upewniło mnie, że dokonałam właściwego wyboru co do zmiany logopedy. A tak jako ciekawostkę Wam powiem wadę, którą ma zdiagnozowaną Lulcia zwie się seplenienie boczne, na spotkaniu dowiedziałam się kto w świecie politycznym ma tą właśnie wadę nie leczoną, więc wiem jakie skutki niesie brak terapii logopedycznej, która jest ciężka i żmudna, ale przynosząca efekty. Domyślacie się może o kogo mi chodzi. Po spotkaniu z logopedą nastąpiła długo wyczekiwana chwila przez Lulcię lekcja pokazowa baletu. Czekała na nią odkąd dowiedziała się, że będzie. Lekcja była prowadzona trochę chaotycznie, ale jest to zrozumiałe przy takiej różnej grupie wiekowej dzieci, mimo wszystko Lulci bardzo się podobało, mnie zresztą też skoro ona zadowolona to i ja. Zajęcia z baletu utwierdziły mnie w przekonaniu, że zapiszemy Lulcię właśnie na balet. Ma dziewczyna wyczucie rytmu, lubi tańczyć i się nadaję. W najbliższym czasie wybierzemy się nalekcję pokazową, zobaczymy co na niej powiedzą. Bo moje wyobrażenia to jedno, a praktyka to inne :)
Po balecie był czas na zabawę z ciastoliną. I tu też Lulcia przepadła dosłownie. Były to ostatnie warsztaty, a my wyszłyśmy z sali ostatnie,  dobrze że zaczęli sprzątać, bo podejrzewam, że siedziała by tam jeszcze troszkę. Lulcia z ciastoliny narobiła talerz kopytek, nawyciskała się najróżniejszych ciastek, po cistolinie jeszcze znalazła czas na malowanie i wyklejanie :) Moja artystka.
I tak na zegarze wybiła 15 i czas do domu. A w domu tatko zrobił nam niespodziankę na obiad była


Taką niedzielę to ja lubię :)

Szczypta o Mnie