piątek, 30 sierpnia 2013

Jesteśmy

Melduję się jesteśmy po 28 godzinnej podróży w końcu w domu. Bilans nie byłby taki zły gdyby nie 5 godzinne stanie w granicznym madziarskim korku :(
Wakacje udane mega pozytywnie, ale o tym szczegółowo innym razem, muszę się ze wszystkim na około ogarnąć, szczególnie zaległości blogowe  :)
Jutro weekend weselny pazurki u stópek i rączek dziś zrobione, wpadłam na nie wprost z podróży z Czarnogóry, jutro o 10 fryzjer, więc czas do łóżka, trzeba naładować baterię na całonocne szaleństwa po męczącej podróży :)))

Szczypta o Mnie

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

w proszku

Planowany wyjazd dziś godzina 18, ha jest 10:07, a ja jestem w totalnym proszku, rzeczy spożywcze głównie są naszykowane i czekają na swoją kolej pakowania, ubrania leżą tak jak wczoraj leżały w szufladach i czekają na to, aż się za nie wezmę. Tak więc idę rozpocząć wielkie pakowanie. Mąż pojechał wymienić walutę i załatwić karty EKUZ. Tak więc trzymajcie kciuki za sprawne i szybkie spakowanie, a przede wszystkim za naszą bezpieczną podróż na miejsce, szybkie znalezienie kwatery i udany wypoczynek !
Przygodo przybywaj ! ! !

Do zobaczenie :*


Szczypta o Mnie

czwartek, 15 sierpnia 2013

zoo safari

Urlop oficjalnie uważam za rozpoczęty dokładnie wczoraj po godz 15 gdy laptopa i drzwi zamknęłam i tak do września, chwilo trwaj !  Do naszej Czarnogóry jedziemy 19.08 więc już bliżej jak dalej, walizki nie spakowane, listy brak, zakupy nie zrobione, klima w aucie nie zrobiona, jedynie pranie zrobione w większości i paszporty gotowe, ale mamy jeszcze trochę czasu relaks. Plany były inne, ale wyszło dobrze. Bo w planach był wyjazd na 4 dni na wieś do cioci, ale za daleko, z pogodą nie wiadomo, wyjazd na głowie, więc postanowiliśmy zostać w domu i na spokojnie dopiąć nasz wyjazd. A, że w domu siedzieć nie lubimy, rano zaczęłam szperać po atrakcjach regionu i padło na ZOO SAFARI w Borysewie. Po południowej drzemce, po napełnionych brzucha ruszyliśmy do ZOO.
ZOO przeszło moje oczekiwania bardzo mile zaskoczona jestem, dużo zwierząt, dużo atrakcji dla dzieci, na terenie zoo działa darmowa figlarnia basen z piłeczkami, zjeżdżalnie, dmuchańce, czyli to co dzieci lubią najbardziej, mini zoo gdzie można wejść i dotknąć, poobcować z malutkimi kózkami i kucykami, po ZOO jeździ ZOOKOLEJKA, o określonych godzinach można podpatrzeć jak karmione są zwierzęta, do tego duży teren zielony do spaceru, no i jak ktoś zgłodnieje można napełnić brzuch w zookawiarni. i bardzo gorąco Wam polecam odwiedzenia ZOO SAFARI w Borysewie
Wszystkich zainteresowanych po więcej informacji odsyłam do ZOO SAFARI 
Bardzo gorąco Wam polecam odwiedzenia ZOO SAFARI w Borysewie, zresztą zobaczcie namiastkę ZOO SAFARI w naszym wydaniu:

 


Szczypta o Mnie

środa, 14 sierpnia 2013

Czytam

" Pięćdziesiąt twarzy Greya " sięgnęłam po tą książkę bo chciałabym wyrobić o niej swoje zdanie, własną opinię. Podeszłam do czytania bez emocji. Słyszę różne opinie, sprzeczne opinie.
Jedni mówią bez względu na płeć:
"że straż pożarna będzie często do mnie przyjeżdżać by gasić pożary"
"książka zupełnie zmieniła moje życie łóżkowe"
"jestem bardziej pewna siebie, dodała mi odwagi i chęci na sex"
"nie zdawałam sobie sprawy, że w tak piękny sposób można opisać akt seksualny, z taką wrażliwością, a zarazem pikanterią"
"pochłonąłem pierwszy tom książki prawie 600 stron w dwa dni-polecam"
"tanie romansidło"
"beznadziejna historyjka o maślanych oczkach", etc...
Zobaczymy jaka będzie moja opinia, sama jestem ciekawa, podchodzę do tej książki bez żadnych emocji. Czytam jestem na 5 rozdziale jeszcze się nie rozkręciła na maksa, jestem na etapie rzygania pod klombem nie ukrywam, że czekam z niecierpliwością na rozwój wypadków i na te opisy tych erotycznych scen :)

A Wy czytałyście ?
Jakie są Wasze opinie ?

Szczypta o Mnie



wtorek, 13 sierpnia 2013

Beautiful Body Project

Moje ciało po ciąży zmieniło się ?

Zmieniło się na udach mam widoczne małe, bo małe, ale są rozstępy, brzuszek nigdy nie będzie już tak idealnie płaski i umięśniony jak był, piersi po karmieniu też nie są już tak jędrne, jak były, ale generalnie po moim osobistym wyzwaniu, które podjęłam, reasumując jestem zadowolona ze swojego ciała. Może jestem w grupie tych kobiet z mniejszości zadowolonych ze swojego po ciążowego ciała, większość moich koleżanek, nie pochlebnie wypowiada się o swoim po ciążowym ciele, czy słusznie ? Przecież każda z nas jest inna, każda z nas ma inne ukryte piękno w sobie. By to wielu zakompleksionym kobietą udowodnić wyzwanie podjęła Jade Beall z USA. Jade gdy jej synek miał 5 tygodni zrobiła sobie sesję fotograficzną z maluchem. Do odważnych świat należy i Jade mimo swoich niedoskonałości zdjęcia umieściła na fb i blogu.Zainteresowanie jej sesją przeszły jej oczekiwania, Jade otrzymała setki maili od kobiet, które postrzegają swoje ciało w najgorszych aspektach, takie od których wymaga się bycia sexi-mamą. Jade uświadomiła sobie skale problemu i potrzebę pomocy. Zaprosiła do swojego studia kobiety i opowiedziała ich historię, bez photoshopa, bez polepszaczy, pokazała je takie jakie są, pokazała ich naturalne piękno, a przede wszystkim zmieniła ich pogląd postrzegania samych siebie. Dziś do projektu Jade może dołączyć każda z nas. I tak powstał projekt "Piękne ciało" ("A Beautiful Body Project"): ruch, który ma na celu zmianę sposobu, w jaki przedstawiane są kobiece ciała w mediach. Wszystko po to, by kobiety mogły czuć się pięknie bez Photoshopa.

http://www.abeautifulbodyproject.com/

To pierwsze zdjęcie cyklu, które stało się wiralem 
 
 









Szczypta o Mnie

czwartek, 8 sierpnia 2013

z ostatniej chwili

Wiadomość z ostatniej chwili. 

Część już z Was wie, ale nie wszystkie. 

Mamy dla Luli paszport, a to oznacza, że jedziemy 

na wakacje

miejsce wybrane i chyba nic się w tym temacie zmienić nie powinno

padło 

na 

C Z A R N O G Ó R Ę  ! ! !

Tak więc oficjalnie rozpoczynam odliczanie do urlopu.

Urlopujemy się od 15.08, tak więc 4 ostatni dni pracy przed nami

15.08 jedziemy na wieś do cioci tam zostajemy do 18.08, \

by 19.08 zapakować auto i siebie 

i wyruszyć w 1 600 km trasę :)))



Szczypta o Mnie


wtorek, 6 sierpnia 2013

Poniedziałkowe zakupy

Wczorajsze poniedziałkowe zakupy o zgrozo masakra.
Wracając ze spaceru z Luli mama wysiudała do domu Luli z tatą, a sama postanowiła zajrzeć do księgarni po zakup ulubionj do kolekcji książeczki Luli Marysia. I tak kroki moje podążyły do Empiku. By nie tracić czasu podeszłam do ekspedientki by mi wyszukała i znalazła interesującą książkę. Po wyklikaniu książka jest, ale tylko jeden egzemplarz i to ten, który mamy, ale może Pani zamówić przez internet odbiór w piątek, nie dziękuje chciałabym dziś. Następne kroki pokierowałam do księgarni Matras. Klik, klik jest i to kilka egzemplarzy z róznej serii, jest w czym wybierać, ale chwilka mówi ekspedientka idziemy szukać, bo to nie jej dział, tylko koleżanki i nie wie gdzie mogą leżeć. Zaczęło się grzebanie, przeszukiwanie, wertowanie półek, do pomocy dołączyła się koleżanka i kolega i po chyba 20 min, Pani mówi, że nie znajdzie, nie ma pojęcia gdzie to jest, gdzie koleżanka mogła je umieścić, a może wyniosła na zaplecze, przeprasza, ale nie umie znaleźć żądanej książki :( Nie był by w tym nic dziwnego jestem nad wyraz wyrozumiała, ale powiem Wam w tajemnicy, że dwa dni wcześniej pytałam inną ekspedientkę w tej księgarni o tą samą książkę i sytuacja się powtórzyła, więc ja się pytam o co chodzi, bo ja nie rozumiem ? Odeszła z kwitkiem i smutkiem, że Luli książeczki nie będzie mieć dziś, tak więc pomaszerowałam do Apartu, by wziąć nowy katalog z biżuterią dla dzieci, Luli uwielbia go przeglądać, oglądać, ale poprzedni się zmasakrował, po wrzuceniu go do basenu, tu na szczęście katalog był. W drodze powrotnej udałam się do Reala z chęcią kupienia wodnego loda Twister. Przeleciałam wszystkie małe zamrażalki przy kasach, wszystkie były wypełnione lodami dużymi o pojemności 1000 ml, małych lodów wybiórczo i żadnego Twistera. Tak więc ze sklepu i z Centrum Handlowego wróciłam piechtą do domu mega wkurzona i zła, że nic nie kupiłam mimo, że chciałam nie zbyt wymagający i chyba jak mi się zdawało towar :( Loda kupiłam w Żabce, a książki zamówiłam przez Allegro :)))

Szczypta o Mnie

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Rogowską wąskotorówką przed siebie

Stoi na stacji lokomotywa,
Ciężka, ogromna i pot z niej spływ ...

Nagle - gwizd!
Nagle - świst!
Para - buch!
Koła - w ruch!

Pamiętacie wiersz "Lokomotywa" Juliana Tuwima, my sobie doskonale ten wiersz przypomnieliśmy w niedzielne popołudnie, wybraliśmy się rodzinnie na przejażdżkę koleją wąskotorową. My rodzice już jechaliśmy wąskotorówką w tym roku w ramach Kolejowej Nocy Muzeów i wiedzieliśmy po tej nocy, że na kolej się jeszcze wybierzemy ale już w towarzystwie z Luli.
Rogowska kolej wąskotorowa jest drugą działającą, czynną kolejką w naszym kraju, a jedyną w kraju z najdłuższą trasą, ale niestety w skutek działań złomiarzy tej zimy część torów została zmontowana i w chwili obecnej trwają naprawy, cała trasa ma być gotowa pod koniec sierpnia, a wtedy będzie jazdy, a jazdy cała trasa od Rogowa do Białej Rawskiej wynosi 49 km, my z racji remontu dojechaliśmy tylko do Jeżowa do pierwszej stacji, ale we wrześniu odwiedzimy kolej ponownie i wybierzemy się już w daleką trasę. Tu w Jeżowie była chwila relaksu, było rozpalone ognisko dla głodomorów, gdzie można było piec kiełbaski, jeśli swoich się nie miało można było zakupić o tym też pomyśleli :)
Ale wracając do samej jazdy polecam, gorąco polecam, wrażenia z jazdy wąskotorówką nie zapomniane, nie do opisania do przeżycia, zobaczenia, doświadczenia na własnej skórze poczuć ciepły wiatr we włosach, zobaczyć wagony bez szyb, usiąść na historycznych drewnianych ławkach w wagonie, usłyszeć gwizd maszynisty, i usłyszeć tęten kół po torach. Moje zdziwienie przeszło oczekiwanie z ilością zainteresowanych osób wąskotorówką, bardzo dużo rodzin z dziećmi i tymi malućkimi i troszkę większymi (cieszy to moje oko, a nie widok ciepły, letni weekend jedziemy do Centrum Handlowego). Wrażenia naszej Luli mówią same za siebie i niechęć wyjścia z kolejki, obkupiony płaczem. Warto do Rogowa przyjechać troszkę wcześniej i na stacji Rogów  Towarowy przyjrzeć się zgromadzonym eksponatom: parowozom, starym wagonom, urządzenią do odśnieżania torów, posłuchać historii jak to kiedyś było na kolei, jak kierowało się ruchem zwrotnic, bardzo ciekawa wycieczka do historii, gorąco polecam i zachęcam. Rogów leży w dogodnej lokalizacji dzieli ją podobna odległość ze stolicy jak i z Łodzi, podczas wizyty w Rogowie proponuję również zahaczyć po wąskotorówce i odwiedzić Rogowskie Arboretum.

Po więcej odsyłam szczegółów rozkład jazdy, ceny biletów, etc... odsyłam:

Rogowska wąskotorówka

Rogowskie arboretum

Szczypta o Mnie

czwartek, 1 sierpnia 2013

Książkowi bohaterowie

Izraelska sieć księgarni pomaga spać z ulubionymi bohaterami  z książek.
Spytacie jak to ? Chodzi o ciekawą kampanię reklamową wspomnianej sieci księgarni.

Książki drukowane, a może w postaci audiobooku ? Ja preferuję i wybieram, lubię te drukowane, a szczególnie uwielbiam zapach książki inny zapach ma nowa książka dopiero co kupiona, a inny ta co już trochę zwiedziła. Jak się okazuje ludzie wciąż lubią czytać, sięgać po książki stąd ta kampania reklamowa. Przedstawiona kampania reklamowa jest z pewnością jedną z bardziej kreatywnych i jak dla mnie ciekawych i zachęcających do czytania, książek.
Autorzy kampanii mówią: "Książki zawsze zapewnią Ci dobre towarzystwo, dzięki nim zasypiasz ze swoimi ulubionymi bohaterami " i to dosłownie w postaci wizualizacji przedstawili naszych książkowych bohaterów razem z czytelnikiem podczas snu.

Ja uwielbiam zasypiać z Alicją z krainy czarów, z Prosiaczkiem, Kłapołuchym  z Kubusia Puchatka i z Edwardem z Sagi Zmierzch, i jeszcze by się ich trochę znalazło.

A Wy z kim lubicie zasypiać ?


Szczypta o Mnie