Dzisiejszy dzień mnie wykończył, jestem wypompowana, ba zjebana jak koń po westernie, moje dziecko dziś zrobiło mi jesień średniowiecza, przeszła samą siebie, a ja razem z nią. Żyje tym, że w poniedziałek kiedy zawitamy na wsi na ładujemy akumulatorki wszyscy bez wyjątku, a Lulcia wybiega się za wszystkie czasy i spożytkuje swój nadmiar energii. Walizki dopięte na ostatni guzik, lista na lodówce wisi...
" Każdy z nas ją widział. Na parkingu, w sklepie, na ulicy. Stojącą na chodniku, wchodzącą po schodach. Krzyczącą matkę. Pełną złości kobietę z dziećmi. Matczyna wściekłość. Temat tabu. Wywołuje poczucie winy - ogromne, nieporównywalne z niczym innym. I strach. Wstyd. Nikomu nie można się przyznać. Czy ta złość będzie ewoluować? "Krzywdzę moje dziecko. Dlaczego przestałam sobie radzić? Jak położyć temu kres?" - takie...
Wtorek, czyli święta za nami. A było świątecznie pod każdym kątem jedzeniowym, spotkaniowym, ubraniowym, spaniowym ... A dziś do pracy na punkt 8:00, pogoda za oknem nie nastraja do siedzenia w biurze i pracowania, ale cóż trzeba, pociesza mnie perspektywa 4 dniowego tygodnia pracy, przy czym dzisiejszy wtorek spokojny, a na deser pracuję tylko do piątku, bo od poniedziałku wolne na majówkę, powrót...
Święconka poświęcona Pasztet i chleb upieczone. Okna umyte. Firanki zmienione. Jednym słowem mieszkanie błyszczy. A ja mam w końcu chwilę oddechu. Teraz nie pozostaje nic innego jak oczekiwać Niedzielnego i Poniedziałkowego świątecznego śniadania i obiadu. No w Niedzielę czeka mnie jeszcze upieczenie tortu na urodziny babci, która kończy 85 lat w Świąteczny Poniedziałek, ale poszłam trochę na skróty podkład kupiony, ja tylko robię...
Nasza pociecha mówi, co raz więcej mówi, co raz więcej powtarza. Choć pewnie dla większości ludzi słowa Lulci mogą być jeszcze nie zrozumiałe, ja z pewnością się z nią dogadam. Dużo nam w tym rozwoju mowy udział miała i ma nasza pani logopedka. I tak wczoraj kiedy Lulcia jechała z tatkiem autkiem, a był mega korek, bo na drodze była stłuczka, auta wpychały...
Powiedzcie czy odwiedziliście kiedyś w ciągu jednego dnia kilkanaście ważniejszych na świecie zabytków, czy w ciągu jednego dnia udało się Wam przenieść do różnych stron świata tego realnego, jak i tego bajkowego. Nie ! A Nam się to udało. Odwiedziliśmy jednego dnia Krzywą Wieżę w Pizie, Biały Dom, Big Bena, Empire State Building, Operę w Sydney, Most nad Tamizą, Taj Mahal, Statuę Wolności, Wieżę...
W niedzielne popołudnie wybraliśmy się z wizytą do Geyera. Jakiś czas temu co nie co mogliście przeczytać o Geyerze u mnie na blogu. Wtedy jednak głównie skupiliśmy się na parku, który otacza dawną posiadłość Geyera, a w tą niedzielę udaliśmy się na wizytę do właśnie wspomnianej dawnej posiadłości, gdzie obecnie mieści się Centralne Muzeum Włókiennictwa, które miało zaszczyt zaprosić już po raz kolejny na...
Otóż to. Ja przywiązuje ogromną wagę do snu, w końcu podczas snu organizm się regeneruje, nabiera nowej siły witalnej, do działania. I tak sypialnie mam urządzoną zgodnie z filozofią Feng Shui, bo nie bez kozery słynne chińskie przysłowie nam mówi "że szczęśliwe małżeństwo fortyfikuje się i broni właśnie w sypialni". Jeśli do tego dodamy, że nasza sypialnia to punkt osiowy w sieci energetycznej...