Niedomaganie

grudnia 03, 2013

Niedomaga babcia, niedomaga mama i oby na tym się skończyło. Nie wiem czy moje niedomaganie przywłaszczyłam na skutek kontaktu z moją niedomagającą mamą. W każdym bądź razie wczoraj wieczorem mnie wytelepało z zimna, bo gorączka mnie dopadła, ale nie ma jak przyjąć na rozgrzanie gorący prysznic, zawsze tak działam przy gorączce, by później czmychnąć do łóżka i się wypocić. Dziś rano gorączki brak na szczęście, bo poczłapałam się do pracy. Katar wciąż mi towarzyszy, do tego doszedł ból głowy i mięśni, i lekki ból gardła, więc ogólnie niedomaganie zaczyna kiełkować. By zdusić ją w zarodku, by nie pozwolić się jej rozwinąć, zaatakowałam ją silną bronią w postaci leków.

I czekam na rezultaty :(

P.S. Lulci ciężko to zrozumieć, że mamcia nie może jej dać buzi na dobranoc, przytulić, że nie może babci odwiedzić, ale dzielnie jej tłumaczę, że mamę boli gardziołko i głowo i jest chora. Na to ona cały czas pokazuje paluszkiem na swoje gardziołko i ze smutną minka mówi mama aaaaa. Wczoraj mnie rozwaliła na łopatki kiedy tata jej podawał jej syropek na odporność, a Lulinka na to " Lula nie mama tak".
I jak na złość choróbsko zawsze musi się przyplątać w najmniej oczekiwanym momencie, zawsze wtedy kiedy coś. I tak jest u mnie samochód u mechanika, ja chora dygam komunikacją miejską z pracy do żłobka, co przy niedomaganiu do łatwych nie należy eh. Jak nie urok to przemarsz wojska.

"Poczucie zdrowia zdobywamy tylko przez chorobę"

Georg Christoph Lichtenberg


Szczypta o Mnie

Może Cię zainteresować również

3 komentarze

  1. Kochana ZDROWIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tez przeziebiona... :( ach te cholerne wirusy! duzo zdrowka!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdrówka, kuruj się! Emilka chora, a i mnie dziś dopadło...

    OdpowiedzUsuń

Skoro już do mnie zawitałeś, miło będzie jak zostawisz ślad po sobie.
Chętnie poznam Twoją opinię.

Flickr Images