Adulka dla Szczypty

maja 12, 2014

Jak już wiecie te, które czytają bloga Adulki, że zrobiłyśmy między sobą  blogową wymiankę. Idea była taka ja przygotowuje coś dla Adulki, a ona coś dla mnie.
Na swoją niespodziankę cierpliwie czekałam, bo trzeba było ją przede wszystkim zrobić, a wymagało to nie lada pracy, a po za tym wypalić w piecu, udziergać na szydełku, więc czasu sporo pochłonęła. Paczuszkę, a w sumie dwie paczuszki jakie otrzymałam, przeszły moje oczekiwania, ze zdziwienia przecierałam oczy, czy to na pewno do nas miało przyjść, bo Adulka  śmiem stwierdzić zwariowała.
W jednej paczuszce, którą listonosz zostawił u sąsiadki znalazłam gipsowe cudeńka, skrzętnie zapakowane w tony papieru, by nic się po drodze nie ułamało, nie złamało ( niestety gips jest tak delikatny, że konikowi na biegunach ułamał się ogonek, ale i to mu nie odebrało osobistego uroku i prezentuje się cudnie na ścianie Lulkowego pokoju w towarzystwie anioła i renifera ), a po za konikiem na biegunach znalazłam w paczuszce gipsowe zawieszki jedna z motywem Świąt Wielkanocnych i mimo, że już po Świętach są tak cudne, że nadal wiszą i cieszą oko, a co, baranek czy kurczaczek nie muszą się kojarzyć z Wielkanocą. Drugie gipsowe zawieszki znalazły miejsce w pokoju Lulci, bo idealnie pasują do pokoju małej dziewczynki. Tego samego dnia gdy odpakowywała paczuszkę nr 1 mąż przyniósł mi awizo ze skrzynki, czym prędzej pomaszerowałam na pocztę i odebrałam paczuszkę nr 2, a w niej czapeczki cieniutkie, szydełkowane, własnoręczna robota wykonana przez babcię córeczek Adulki, do tego do kompletu cieniutkich czapeczek, czapka na chłodne jesienno-zimowe spacery w komplecie z kominem, no mówię Wam dech w piersiach zapiera, zresztą zaraz zobaczycie same.
I nie mówcie dziewczyny, że nie macie talentów do tworzenia. Bo Adulka jest kolejnym przykładem na to jaki talent posiada do tworzenia gipsowych cudeniek, na których widok dech w piersiach zapiera. Może czasem tkwi gdzieś on w nas głęboko i potrzeba bodźca, czasu by go odkryć.
Ja tu pitu pitu o naszej wymiance, a słowem nie wspomniałam o samej Adulce. Jest mamą cudownej trójki dziewczynek, które są tak samo przesłodkie jak ich mama, po za rolą mamy Adulka to piękna kobitka i kochająca żona jednym słowem kobieta z klasą i duszą, a do tego utalentowana. Śledzę losy rodzinki Adulki na bieżąco, towarzysze im w czytaniu od samego początku bloga i mam cichą nadzieję, że kiedyś uda nam się spotkać w realu, na wspólnej kawie, na wspólnych wygłupach naszych dziewczynek.
Z tego miejsca jeszcze raz serdecznie dziękuje Ci Aduś za te cuda jakie dla nas przygotowałaś i jakimi nas obdarowałaś mua :*








P.S. Dziękuje za wszystkie miłe komentarze pod ostatnim postem moich prac. Takie komentarze dodają skrzydeł do dalszego działania, tworzenia.

Szczypta o Mnie

Może Cię zainteresować również

27 komentarze

  1. O kurcze, aż się zaczerwieniłam :) Ależ Ty pięknie o mnie napisałaś " Kobieta z klasą" hehe :)
    Cieszę się, że prace się podobają ale serce pęka że koń stracił ogon :( Zrobię nowego i prześle.
    Czekam na wspólną kawkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ada nawet nie ma mowy. My naszego koniczka spróbujemy skleić tylko mama po klej musi się ruszyć.
      A co do kawy mam nadzieję, że się uda mamy w planach na weekend czerwcowy wtedy kiedy wypada Boże Ciało wybrać się w góry na spływ Dunajcem więc może wtedy się uda :)

      Usuń
  2. Piekne rzeczy.. cudna wymianka! Tylko pozazdroscic ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt rzeczy cudne co tu dużo mówić :)

      Usuń
  3. Piekne, pamietam jak podziwialam gipsowe bombi made by Adulka. Takie wymiany to swietna sprawa, a przeniesienie wirtualnej znajomosci na real jeszcze fajniejsze. Szkoda, ze ja mam do Was wszystkich tak daleko i ze jeszcze nie odkrylam drzemiacego we mnie talentu co by jakas wymiane zorganizowac :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewcia zaczęłaś dziergać więc talent chyba swój pomału odkrywasz czyż nie ?
      A to, że daleko to w niczym nie przeszkadza w końcu poczta i wysyłanie paczek możliwe jest z każdego zakątka świata.

      Usuń
    2. No właśnie kochana. Pisz tu Aduli co byś chciała dostać :) Ja zrobię i wyśle, ja porządna firma więc wiesz :)))

      Usuń
    3. Hehehe, grzech nie skorzystac :)

      Usuń
    4. To proszę nie krępuj się :) Znasz mojego maile wiec śmiało pisz :)

      Usuń
  4. Cuda! Muszę do niej zajrzeć ... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cuda :)

    W wolnej chwili proponuję zajrzeć tu -> http://kreatywnamama85.blogspot.com/2014/05/mama-na-6.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiem Kobiety skąd Wy czerpiecie pomysły i przede wszystkim skąd u Was taka zręczność manualna, żeby nie wiem kto i jak próbował ze mnie cokolwiek podobnego wykrzesać, nie da rady. Ale za to jestem idealna... do podziwiania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patilla pomysły z powietrza :) a uwierz mi Ja to naprawdę jestem beztalencie,a ceramiki się nauczyłam. Też byś dala sobie radę :)

      Usuń
    2. Patilla ja ciągle uczę się decu, zgłębiam jego tajniki, a co zręczność to w decu nie koniecznie jest ona aż tak pożądana. I uwierz dałabyś radę.

      Usuń
  7. Blogowe wymianki są super sprawą. Też takie lubię, chociaż niewiele mam czasu na tworzenie czegoś:(((

    Cudne prezenciki!
    pozdrawiamy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No blogowe wymianki to jest to co misie lubią najbardziej :)

      Usuń
  8. Widziałam na blogu Asji piękne wieszaczki Twojego autorstwa. U mnie wymiana odpada, bom totalnie bez talentu ;) Pytanie brzmi - czy byłabyś w stanie sprzedać takie wieszaczki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natalia z przyjemnością je dla Ciebie wykonam na fb napisałam Ci co i jak :)

      Usuń
  9. Zdolne z Was Dziewczyny:*:*:*
    Same cuda!

    OdpowiedzUsuń

Skoro już do mnie zawitałeś, miło będzie jak zostawisz ślad po sobie.
Chętnie poznam Twoją opinię.

Flickr Images