Post miał być o naszych radosnych ostatnich chwilach o naszym wypadzie nad morze, pobycie na działce, ale życie pisze inne scenariusze. Napisał o powrocie, smutnym powrocie. Myślałam, że mi przeszło, że czas działa na moją korzyść, ale jest jak widać inaczej. Wróciło wszystko jak bumerang. Oczy ciągle wilgotne. Czy się cieszę, owszem ciesze się, ale z drugiej strony tak strasznie mnie ta radość...
Hej wesele, hej wesele, tańcowało. I grało i śpiewało ile tchu. Dla tego weseliska było ziemi mało I nawet nieba mało było mu. Dla tego weseliska było ziemi mało I nawet nieba mało było mu. Wróciliśmy w weselnych humorach do tego zmęczeni, padnięci, nie wyspani, ale warto było. Wesele, które to z kolei nie pamiętam, ale pierwsze, na którym byliśmy w trójkę (...
Czwartek pomału dobiega ku końcowi, a to oznacza, że jutro piątek, a po piątku sobota i weselicho. W zawiązku z weselichem poczyniłam już pierwsze przygotowania. Wczoraj byłam na pazurach hybrydowych. I powiem Wam czad. Pazurki i położony na nie lakier ma piękny błyszczący kolor. Ciągle mam wrażenie, że jest nie wyschnięty, bo tak się świeci. Do kosmetyczki poszłam z zamiarem zrobienia frencha, ale...
Pierwszy weekend czerwca za nami. Był boski. Ciepły, słoneczny, upalny, truskawkowy i fotograficzny. Przyszło nam go spędzić dzięki uprzejmości naszych przyjaciół w Krubinie na wsi. Ale za nim pojechaliśmy do Krubina, mama odegrała ważną rolę w lotnictwie. Otóż to jakiś czas temu w październiku brałam udział w konkursie organizowanym na fun page Beloved Photography Studio. Tematem konkursu było Twoja wymarzona sesja, a że...
5 lat minęło. Dziś minęło. 5 rocznica ślubu, mówią drewniana. A my wciąż tacy sami i tak samo mocno zakochani :* Szczypta o Mnie ...
Co prawda mamy czerwiec. Nie da się ukryć. To ja jednak na chwilkę cofnę się do maja. Bo w maju jak wiecie różnie u mnie bywało i o majówce w Botaniku Wam nie pisałam. A warto. Tak więc Majówka w Botaniku miała miejsce w przedostatni weekend maja. W ten weekend, który przyszło mi spędzać bez męża i w dodatku mój urodzinowy weekend. I...
Czerwiec się rozpoczął, a z nim moc atrakcji do świętowania. Bo w czerwcu 3 latka Lulci, Dzień Ojca, 5 rocznica ślubu nasza i naszego mieszkanka, urodzinki i imieninki mojego brata i Dzień Dziecka, który już za nami. A jak go spędziliśmy, a no jak na nas przystało intensywnie. W naszym mieście było kilka imprez do wyboru my zdecydowaliśmy się na dwie, które i...