Moczenie nocne

czerwca 13, 2016

Moczenie nocne to problem bezwiednego oddawania moczu w nocy przez dziecko. O moczeniu nocnym mówimy o dziecku powyżej 5 roku życia, do 5 roku życia moczenie nocne nie powinno budzić niepokoju. U mnie jednak budziło to niepokój. Dziś z perspektywy czasu gdy ww. problem się powtórzy będę mądrzejsza w tym temacie i bardziej doświadczona, w końcu uczymy się przez całe życie.
Lulcia w czerwcu kończy 5 lat, pieluszki w dzień porzuciła przed 2 urodzinami, ale tę nocną. Właśnie ta nocna pieluszka spędzała mi, tacie, samej zainteresowanej i najbliższej rodzinie jak ukochanej babci i dziadkowi sen z powiek. Była walka na śmierć i życie, którą za każdym razem wygrywała mokra pielucha, bądź co gorsza mokre prześcieradło,kołdra, a czasem nawet łóżko. Byliśmy twardzi. Próbowaliśmy walki na wszelkie sposoby. Zmieniliśmy pampersa na pieluszkę tetrową co by główna zainteresowana czuła, że ma mokro. Polegliśmy. Było nastawianie budzika i wysadzanie na śpiocha, a uwierzcie mi była nie przytomna, czasem śpiąca coś wysiusiała, a czasem kończyło się to fiaskiem. Mimo, że co 3-4 godziny ją wysadzaliśmy i tym razem polegliśmy. Było mokro. A Lulcia jak gdyby nigdy nic smacznie spała mimo, że byłą zmoczona i zziębnięta. I tak każdej nocy. Ręce rozkładaliśmy, po poradę udaliśmy się do naszej Pani pediatry, która dała skierowanie na badanie moczu i posiew, ale za każdym razem podkreślała, że dziecko do 5 roku życia m prawo się moczyć i nie jest to problem. Wyniki wyszły książkowo. Więc i tu diabeł pogrzebany, ale przyczyny szukaliśmy dalej. Było usg brzuszka, które wyszło prawidłowo. Była wizyta u neurologa, który stwierdził, że dziecko nasze ma obniżone napięcie mięśniowe i gdy idzie spać wszystkie zwieracze podczas snu jeszcze bardziej się rozluźniają, a właścicielka ich zasypia snem kamiennym i nie czuje parcia na mocz. Neurolog zapisał nam dwa rodzaje tabletek. Jedne miały za zadanie, spłycić jej sen i wywołać reakcję pobudki na siusiu, a drugie miały dodatkowo jeszcze bardziej ją przeć na siusiu. Dzięki dobrej duszyczce, szybko zaprzestałam truć tymi lekami moje dziecko. Dziękuje Ci :* Była motywacja w postaci nagród jeśli będzie sucha pielucha. I nic. Tak więc dalej trwaliśmy na polu walki. Poprosiłam o skierowanie do nefrologa, bo byłą to ostatnia deska ratunku. Wizytę miałyśmy zaplanowaną na maj br. i dałam słowo, że jeśli do 5 urodzin problem nie zniknie zakupimy alarm wybudzeniowy, który ma za zadanie nauczyć świadomego oddawania moczu przez dziecko. Alarm zakłada się na rękę prowadząc kabelek pod rękawem piżamy, aż do majteczek, zatrzaski czujnika spina się razem tak by materiał majteczek znalazł się pomiędzy czujnikami w miejscu gdzie pojawić się mają pierwsze krople moczu. W chwili pojawienia się pierwszych kropli moczu następuje włączenie alarmu, który budzi dziecko. Dziecko musi wstać, dojść do toalety oddać mocz i wyłączyć alarm rozpinając zatrzaski czujnika i zdejmując majteczki.
I dałam luzu i prosiłam by reszta zainteresowanych również dała luzu na tym polu. I staraliśmy się żyć normalnie nie zwracając uwagi na mokrą pieluszkę. I przyszedł tak dzień gdy z radością Lulcia oznajmiła mi, że jest sucha pielucha, by zapamiętać ten sądny dzień, wzięła matka do ręki długopis i narysowała w swoim kalendarzu uśmiechniętą buźkę. A było to 18.01. Niestety dobra passa nie trwała długo bo następnego dnia buźka była smutna. I tak wymiennie z przewagą smutnych buziek w kalendarzu trwaliśmy do 2.03. Od tego czasu trwamy z suchą pieluszką, ba z porzuconą pieluszką. Minął nam 3 miesiąc suchych nocy, wizyta u nefrologa odwołana, a Lulcia świadomie budzi się i idzie do toalety zrobić siusiu, nie każdej nocy, są noce gdy prześpi całą noc nie robiąc siusiu.
Tak więc walkę przegraliśmy, ale wygraliśmy wojnę.
I dziś wiem, że fizjologia i dojrzewanie układu hormonalnego u naszej starszej córki trwało trochę dużej niż przeciętnie u pozostałych jej rówieśników, ale dziś też wiem, że nie był to problem moczenia nocnego, a  zwyczajna fizjologia.
Drodzy rodzice zmagający się z podobnym problemem wrzućcie na luz skoro do 5 roku życia moczenie nocne jest normalne uzbrójcie się w cierpliwość i czekajcie do tej magicznej 5. Dopiero gdy 5 minie szukajcie pomocy.


Szczypta o Mnie

Może Cię zainteresować również

4 komentarze

  1. Nawet nie wiesz jaka jestem z Lulci dumna :*:* wiedzialam,ze w koncu sie uda! Sciskam Was mocno!

    OdpowiedzUsuń
  2. Brawo Lulcia! I brawo Ty, że dałaś jej czas.

    OdpowiedzUsuń
  3. Brawa dla Lulci!

    Muszę przyznać, ze Twoja córcia ma naprawdę mocny sen, skoro spała posiusiana i mokra! :)

    Moja córa jest w niemal identycznym wieku (5 lat skończyła w maju) i tez długo bujalismy sie z nocna pielucha. Tylko, ze my, niczym wyrodni rodzice, stwierdziliśmy, ze ile można?! ;) Nie lataliśmy po lekarzach, tylko po prostu położyliśmy dziecko spać bez pieluchy, za to z nieprzemakalna podkładka. Przez pierwsze 2 tygodnie, Bi co noc budziła sie zasikana. Potem coraz cześciej zaczęła sie przebudzac na siku. Po jakimś czasie zaczęła sie budzić co noc. Teraz spi zazwyczaj bez przerwy. Od czasu do czasu obudzi sie, żeby w nocy pójść do toalety. Ale kilka dni temu znów sie posiusiala! Takie jednorazowe wybryki jestem jednak skłonna przełknąć. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Brawa dla Lulci. Nam o dziwo odstawienie pieluchy w nocy poszło łatwiej niż w dzień. Prowizorycznie trzymaliśmy ją do 4 roku życia, choć od dawna Ste w nocy się nie moczył - zauważyłam, że on na śpiąco siku nie zrobi. Kiedyś po prostu położyliśmy go bez pieluchy i poszło. Wpadka była dopiero po kilku miesiącach, podczas choroby. W dzień jednak syn był dość oporny i strasznie nas to stresowało.

    OdpowiedzUsuń

Skoro już do mnie zawitałeś, miło będzie jak zostawisz ślad po sobie.
Chętnie poznam Twoją opinię.

Flickr Images